Niepublikowane nagrania Queen


"Dzwonili do nas i mówili, że David Bowie skończył kilka godzin wcześniej, więc mamy czas od trzeciej nad ranem do siódmej, kiedy wchodzą sprzątaczki. Nasze sesje bardzo często tak właśnie wyglądały. Trafiło nam się parę pełnych dni, ale najczęściej musieliśmy się zadowalać okienkami."

Brian May o pierwszych sesjach w De Lane Lea Studios


Jak wytłumaczyć fakt, że wokół grup rockowych, których historia jest już raczej zamkniętą księgą, gromadzi się tylu wielbicieli ich talentów. Niektóre z nich przecież już od kilku, kilkunastu lub nawet jak w przypadku The Beatles czy The Doors, kilkudziesięciu lat nie nagrywają oraz nie prowadzą działalności koncertowej. Wciąż jednak zajmują wysokie pozycje na listach przebojów. Ich płyty sprzedają się w milionach egzemplarzy. Co jakiś czas obiega światek muzyczny plotka o reaktywowaniu danego zespołu w oryginalnym składzie. Pogłoska taka czasem staje się faktem, jak było to w przypadku Black Sabbath czy Sex Pistols, innym razem po prostu przemija nawet nie skomentowana przez muzyków, których dotyczy. Okazyjnie pojawiają się obok tradycyjnych kompilacji typy "Greatest Hits" wydawnictwa z niepublikowanymi dotąd studyjnymi i koncertowymi nagraniami archiwalnymi. Zwłaszcza te ostatnie cieszą się dużym zainteresowaniem najwierniejszych fanów. Do refleksji skłaniają zatem informacje podane w ostatnich miesiącach przez światowe serwisy muzyczne, dotyczące rzekomej reaktywacji grupy Queen z nowym wokalistą, ukazaniu się nowych nagrań oraz opublikowaniu materiałów archiwalnych z ostatnich sesji z Freddiem Mercury. Do szeroko komentowanej ale i oprotestowanej przez fanów reelekcji "Królowej" być może i dojdzie, choć nikt nie wie kiedy i na jakich warunkach. Wprawdzie dwa lata temu Brian May, Roger Taylor oraz John Deacon nagrali wspólnie nową piosenkę pod tytułem "No-One But You", która ukazała się na singlu i na składance "Queen Rocks", ale dawne czasy niestety nie powrócą.

Nadzieje na przyszłe wspólne projekty trójki muzyków sprawiły, że w oczekiwaniu na premierę "Greatest Hits III" wielu wstrzymuje oddech. Być może wśród bardzo dobrze znanych piosenek znajdzie się i coś z premierowego (czytaj niepublikowanego dotąd oficjalnie materiału). Wypada zatem zadać pytanie :co z nieznanymi większości nie wydanymi nagraniami Queen? Jakie są zasoby ich archiwum i czy kiedykolwiek ujrzą one światło dzienne? Na rynku bootlegów krążą taśmy demo, sesje dla Radia BBC, pierwotne wersje znanych piosenek czy ogromna ilość rejestracji ciekawych koncertów. ródła internetowe donoszą o istnieniu i pochodzeniu tych piosenek i choć informacje te są czasem sprzeczne. W oparciu o te spróbuję odpowiedzieć na te pytania. Postaram się to zrobić najlepiej, jak potrafię, choć w kilku przypadkach będą to jedynie moje domniemywania.

"Made In Heaven" to ostatnia, wydana w 1995 roku, płyta z premierowym materiałem. Ponad 50 procent jej zawartości było już znane z solowych płyt Briana, Freddiego czy Rogera. Zostały tylko przearanżowane i zmiksowane, dograno specjalnie nowe partie instrumentalne, by mogły uchodzić za nowe. Nie potrafię odpowiedzieć jednoznacznie czy po sesji do płyty Innuendo powstało tylko pięć całych piosenek ("It's A Beautiful Day", "Let Me Live", "Mother Love" - ostatnia, do której Freddie miał twórczy wkład, "A Winter's Tale" - ostatnia napisana przez Freddiego piosenka oraz "You Don't Fool Me"), czy więcej nagrań. Późniejsze wydawnictwa wskazują, że nie można się spodziewać jakichś rewelacji w postaci całych płyt, czy nawet całych kompozycji. Nie mniej jednak nie można również definitywnie stwierdzić, że archiwa EMI są puste i nie będzie już żadnej premiery. Wprawdzie zespół The Beatles przez ponad dwadzieścia lat nie wspominał nic na temat swoich archiwalnych nagrań, a nawet zaprzeczał istnieniu takowych, ale w 1995 ukazały się aż trzy podwójne płyty z unikalnymi archiwalnymi nagraniami. Być może więc prędzej czy później powstanie retrospektywny box (mam nadzieje, że będzie to coś na wzór trylogii "The Beatles Antology"), więc pozwolę sobie na drobne spekulacje dotyczące zawartości tego oczekiwanego przez wielu pudełka z antologią Queen. Wrócę zatem do "prehistorii" płyty "Made In Heaven" oraz wspomnę co nieco na temat piosenek ze stron B singli, które nie znalazły się na regularnych albumach. Zacznę jednak od samego początku.

W 1971 roku, dwa lata przed premierą pierwszego longplaya, zespół nagrał pierwszą taśmę demo z własnymi utworami. W nowych studiach De Lane Lea, które Queen testował w czasie, kiedy żadna z ówczesnych gwiazd z niego nie korzystała, powstało 5 piosenek: "Keep Yourself Alive", "Great King Rat", "Jesus", "Liar" oraz "The Night Comes Down". Różnią się nieco aranżacją od ostatecznych wersji z Queen i ukazują zespół podczas pierwszych prób tworzenia własnego stylu nie pozbawionego naleciałości wynikających z inspiracji Led Zeppelin, The Who, Cream czy Hendrixem. Są skromniej zaaranżowane, można by powiedzieć bardziej "surowe". Tylko ta ostatnia kompozycja w wersji niezmienionej trafiła na pierwszy album. Pozostałe czekają na oficjalną premierę.

Znane są również doniesienia o rzekomym istnieniu konkretnych piosenek z początku lat siedemdziesiątych. Wśród nich jest mowa o jednej z trzech piosenek o tematyce religijnej pt.: "Silver Salmon", której los nie jest bliżej znany. Pozostałe dwie to oczywiście "Jesus" z pierwszego demo i albumu "Queen" a także "Mad The Swine", która powstała w 1972 roku, lecz opublikowano ją dopiero w 1991 roku na maxisinglu "Headlong" i na kompaktowej reedycji pierwszego albumu w USA. "Mad The Swine" zdecydowanie różni się od reszty piosenek z pierwszej płyty i być może dlatego nie trafiła na ten krążek. Trudno powiedzieć natomiast cokolwiek o stylu czy brzmieniu "Silver Salmon". Niektórzy przypuszczają, że jest to kompozycja w klimacie ówczesnych dokonań Black Sabbath. Być może nie została nigdy dokończona. Tim Staffel (wokalista i basista Smile) twierdzi, że pamięta pierwsze słowa i być może nagrał kiedyś tą piosenkę, co sugeruje, że była również (albo wyłącznie) w repertuarze Smile.

Drugą tego rodzaju "perełką" jest "Hangman". Jest to podobno stara kompozycja jeszcze z czasów Wreckage (zespół w którym śpiewał Freddie przed Queen), choć niektóre źródła przypisują jej autorstwo Brianowi. Zespół zagrał ją na zaledwie kilku koncertach, ale być może też istnieje jej studyjna wersja. Podobnie można by domniemywać, że istnieją studyjne wersje rock'n'rollowych standardów takich jak: "Jailhouse Rock", "Bama Lama Bama Loo", "Big Spender", "Stoopid Coopid", często grywanych na bis podczas pierwszych lat działalności Queen.

Kolejne spekulacje dotyczą przywłaszczenia kilku piosenek z repertuaru Smile. Podobno "White Queen (As It Began)" było skomponowane jeszcze w 1969 i może istnieć demo nagrane albo przez Briana solo, albo jeszcze przez zespół Smile. Utwór "Doin' Allright", został napisany przez Briana Maya i Tima Staffela i nagrany najpierw przez Smile a potem przez Queen z przeznaczeniem na debiutancki album. Mimo, że zdaniem Tima Staffela Queen nie nagrał już więcej piosenek z repertuaru Smile, pojawiły się w internecie doniesienia o queenowej wersji "Polar Bear".

Pierwszy wspólny zespół Rogera, Briana pozostawił po sobie zaledwie kilka piosenek. Oficjalnie ukazał się tylko singiel promocyjny: "Earth"/"Step On Me" wydany tylko w USA przez wytwórnie Mercury w 1969, mini album "Gettin' Smile" wydany tylko w Japonii nakładem wytwórni Mercury w 1982 (wznowiony w 1997 nakładem niezależnej wytwórni Pseudonym pod tytułem "The Ghost Of Smile"), który oprócz utworów z singla zawierał jeszcze wspomniane wcześniej "Doin' Allright", "Polar Bear" (kompozycja Briana) oraz "Blag" (kompozycja Rogera) i "April Lady". Można w nich dostrzec podobieństwo do stylu, który poznaliśmy na pierwszych płytach Queen. Niektóre wątki pojawiają się już jako rozbudowane fragmenty na przykład w "Liar" z "Queen" czy "Brighton Rock" z albumu "Sheer Heart Attack". Nie wiadomo oficjalnie nic o innych utworach z ich repertuaru. Tim Staffel wspomina, że grali na koncertach kilka coverów m. in.: "If I Were a Carpenter" Tima Hardina i "Rollin' Over" The Small Faces. Podobno w repertuarze Smile było też "See What a Fool I've Been" umieszczone poźniej na stronie B singla "Seven Seas Of Rhye" w 1974 roku. Być może właśnie te nagrania w wersjach studyjnych spoczywają gdzieś w archiwach. Trudności wydawnicze wiążą się głównie z tym, że nagrane zostały dla wytwórni Mercury (płyty Queen wydaje oficjalnie EMI w Wielkiej Brytanii i Hollywood Records w USA), a ta ani myśli ich ponownie publikować (przynajmniej na razie).

Zanim ukazała się debiutancka płyta Queen światło dzienne ujrzał singiel sygnowany enigmatycznym pseudonimem Larry Lurex, pod którym to ukrył się Freddie. Zaśpiewał wtedy dwa covery: "I Can Hear Music" (The Beach Boys) oraz "Goin' Back" z repertuaru Dasty Springfield. Ten drugi słyszymy we fragmencie "Mother Love" z ostatniego albumu, zaś w pierwszym wspomogli wokalistę Brian oczywiście na gitarze i Roger na perkusji. Choć pewnie nie ma więcej tego typu nagrań, warto byłoby je wydać ponownie. Jeśli zaś ktoś zapragnie szukać oryginalnego winylowego singla, przy odrobinie szczęścia może go kupić za skromną sumę trzystu funtów brytyjskich.

Osobnych kilka zdań trzeba by poświęcić nagraniom dla Radia BBC. W latach 1973 - 77 Queen nagrał sześć sesji dla BBC Radio One. Dwie z nich nagrane w 1973 i przedstawione w "John Peel's Show", ukazały się oficjalnie na albumach "Queen At The Beeb" w Wielkiej Brytanii w 1989 roku i "Queen At The BBC" w 1995 w Stanach Zjednoczonych. Pozostałe jeszcze się oficjalnie nie ukazały, ale dwie wydawano na licznych bootlegach: pierwsza nagrana w lipcu 1973 i wyprodukowana przez Jeffa Griffina oraz przedstawiona w "Bob Harris's Show", zawierała "See What A Fool I've Been", "Keep Yourself Alive", "Liar" oraz "Son And Daughter"; druga nagrana w październiku 1977, wyprodukowana również przez Jeffa Griffitha i przedstawiona w "Alan Freeman's Show" w dniu premiery płyty "News Of The World", zawiera "Spread Yor Wings", "It's Late" razem z "Get Down Make Love", "My Melancholy Blues" i "We Will Rock You" w wersji wolnej oraz szybkiej przedzielone fragmentem powieści "Siddartha" przeczytanym przez Hermana Hesse'a. Pozostałe dwie są o wiele trudniej dostępne i zawierają: "Modern Times Rock'n'Roll", "March Of The Black Queen", "Nevermore", oraz "White Queen (As It Began)" z solo na fortepianie nagrane w kwietniu 1974, wyprodukowane przez Pete'a Ritzema i zaprezentowane przez Boba Harrisa; "Now I'm Here", "Stone Cold Crazy", "Flick Of The Wrist" i "Tenement Funster" nagrane w październiku 1974, wyprodukowane przez Jeffa Griffitha i przedstawione przez Boba Harrisa w audycji "Sound of the70's". Wszystkie sesje dla Radia BBC miały się ukazać wspólnie na jednym krążku w 1997 roku, nie wiadomo jednak dlaczego tego zaniechano.

W okresie intensywnej działalności studyjnej i koncertowej lat siedemdziesiątych Queen zdaniem Briana Maya nie pozostawił po sobie kompozycji, które nie ujrzałyby prędzej czy później światła dziennego. Tak było na przykład z "Sheer Heart Attack", które powstało w 1974 roku w czasie sesji do płyty o tym samym tytule, a ukazało się dopiero na "News Of The World" w 1977 roku. Lata osiemdziesiąte przynoszą również kilka ciekawych rarytasów, wartych opublikowania w antologii podsumowującej działalność zespołu. Jest zaledwie kilka zapewne wcześniejszych wersji piosenek, które znalazły się później na regularnych płytach studyjnych. Warto tu wspomnieć między innymi o "Play The Game", w którym rzekomo w pierwszej zwrotce lub wersie zaśpiewał Andy Gibb z The Beach Boys oraz pierwszą wersję "Cool Cat" nagraną wspólnie z Davidem Bowie i przeznaczoną na drugą stronę singla "Under Pressure". Jakkolwiek wzmianki o tej pierwszej są, z tego co wiem, niepotwierdzone, to ta druga piosenka ukazywała się na wielu bootlegach. Kilka ciekawych, a nie wydanych produkcji przynosi rok 1984. W tym właśnie okresie zespół pracował nad muzyką do filmu "Hotel New Hampshire". Niestety reżyser nie wykorzystał tych nagrań, ale ślady tej muzyki znalazły się na płycie "The Works" w piosence "Keep Passing The Open Windows". Można jednak domniemywać, że pozostało jeszcze więcej dokumentów tej pracy. Longplay "The Works" miał się pierwotnie kończyć piosenką "There Must Be More To Life Than This" napisaną przez Freddiego. Utwór ten jednak został zastąpiony kompozycją Briana i Freddiego "Is This The World We Created?" W pierwszej wersji piosenka ta była nagrana przy akompaniamencie gitary z towarzyszeniem fortepianu, lecz na płytę trafił już wariant wyłącznie z gitarą akustyczną. Dwa lata później zespołowi Queen zaproponowano skomponowanie muzyki do filmu pod tytułem"Highlander" w reżyserii Russela Mulcachy'ego znanego w Polsce jako "Nieśmiertelny". Większość z tej muzyki ukazała się oczywiście na płycie "A Kind Of Magic", ale też na drugiej stronie singla o tym samym tytule jak i na limitowanej promocyjnej płycie audiowizualnej "The Highlander Selection" (wartej dziś aż 450 funtów brytyjskich). Mowa tu oczywiście o "A Dozen Red Roses For My Darling", który jest w pewnym sensie instrumentalnym remixem "Don't Lose Your Head" z tej samej oczywiście płyty. Tym, którzy oglądali film, z pewnością pozostał w pamięci też fragment "New York, New York" . Spekulacjom, że nagrano również pełną wersje tej piosenki zaprzeczył w jednym z wywiadów w 1998 roku Brian May mówiąc, że istnieje tylko ten fragment wykorzystany w filmie.

W 1988 na corocznym zlocie fanów jako pozdrowienia od zespołu została odtworzona z taśmy piosenka "Dog With A Bone", w której każdy z członków Queen powiedział kilka słów do zgromadzonych wielbicieli. Nie była to kompozycja przeznaczona do komercyjnej edycji, ale słabej jakości kopie istnieją na kilku bootlegach. W podobnym tonie muzycznych pozdrowień były "Is Everybody Happy?" zaśpiewana przez Freddiego w 1987 roku i specjalna wersja "The Invisible Man" z 1989 roku.

Śledząc nieskończoną ilość wciąż publikowanych bootlegów można natrafić na różnorodne nagrania z taśm demo. Do ciekawych należy między innymi "Fat Bottomed Girls" z 1977 roku z inaczej zaśpiewanym wstępem i różniący się nieco od oryginału "Tenement Funster" z 1974 roku, (może być to również wersja ze wspomnianej wcześniej sesji dla radia BBC). Nie zawsze należy jednak wierzyć opisom na bootlegach. W wielu przypadkach są to informacje nieścisłe i mylące. W błąd wprowadzają, moim zdaniem, na przykład opisy piosenek "Misfire" (1974) oraz "The Millionaire Waltz" (1976) sugerujące, że są to nagrania demo bądź instrumentalne wersje oryginałów. Przesłuchanie w słuchawkach pozwala zaobserwować, że jedyną różnicą między tą wersją i oryginałem jest wyciszenie głównej ścieżki wokalu. Być może właśnie chodziło o zademonstrowanie poszczególnych partii intrumentalnych, ale równie dobrze może to być oszustwo wydawcy bootlegów.

Na szczególną uwagę zasługuje zestaw wersji prezentacyjnych do płyt "The Miracle" i "Innuendo". Rzekomo skradzione ze studia demonstracyjne fragmenty "The Miracle", "Scandal", "I Want It All" czy "The Invisible Man" z innym tekstem, linią wokalu, inną aranżacją trwające zaledwie minutę i kilkadziesiąt sekund ukazują proces kształtowania się póżniejszych przebojów. Szczególnym rarytasem jest jednak oryginalny "Too Much Love Will Kill You" z Freddiem jako wokalistą z 1989. Piosenka ta nie została umieszczona na albumie, ponieważ podobno nie pasowała do całości, a Freddie skomentował to krótko mniej więcej tak: "Jest dobra, ale nie dość dobra". Ta oryginalna wersja została udostępniona szerszemu gronu słuchaczy, jak twierdzi Brian May, dzięki discjockeyom, do których nieliczne kopie zostały rozesłane w celach promocyjnych. Na prezentacyjnej taśmie "Innuendo" obok znanych fragmentów piosenek z płyty znajduje się minutowy urywek "The Hitman" zaśpiewany w całości przez Briana. Pojawiły się pewne spekulacje i hipotezy dotyczące jeszcze jednego nie wydanego utworu z sesji do "Innuendo" o brzmieniu podobnym piosenki "Innuendo" zatytułowanego "Assassin". W języku angielskim Assassin znaczy mniej więcej to samo co Hitman, co prowadzi do wniosków, że wspomniana intytulacja dotyczy roboczej wersji "The Hitman".

Jak już wspomniałem wcześniej, spora część materiału z płyty "Made In Heaven" powstała w różnych latach i ujrzała światło dzienne w innych wersjach. Piosenki "Made In Heaven" oraz "I Was Born To Love You" pochodzą bezpośrednio z solowego krążka Freddiego zatytułowanego "Mr. Bad Guy"; "Too Much Love Will Kill You" powstał już w 1989 roku, ale również znana jest wersja z solowego albumu Briana "Back To The Light" oraz jej demo; "My Life Has Been Saved" znalazło się w oryginalnej wersji z gitarą Briana na pierwszym planie na drugiej stronie singla "Scandal"; "Heaven For Everyone" nagrał Roger razem ze swoim zespołem The Cross w dwóch wersjach (w jednej zaśpiewał sam, a w drugiej gościnnie udziela się Freddie) w 1987 roku. Ciekawą historię ma także "Let Me Live". Wersja, którą znamy została co prawda nagrana w ostatnich latach działalności Queen, ale korzenie tej piosenki sięgają roku 1976 (ewentualnie 1984), kiedy to jej zalążek miał powstać podczas jam session z Rodem Stewardem. Brian potwierdził istnienie tych nagrań, ale stwierdził, że nie jest to muzyka w jakości nadającej się do wydania. Promocyjne kopie płyty "Made In Heaven" zawiera wersję różniącą się od komercyjnych reprodukcji. Ze względu na podobieństwo do piosenki Janis Joplin pod tytułem "Piece Of My Heart" zostały usunięte wersy: "Take another little piece of my heart now, baby/Take another little piece of my soul now, baby/Take another little piece of my life now, baby". Mimo że we wkładce tekst jest napisany, w piosence już ich nie słychać.

Bardzo często bywa, że nie wszystkie piosenki z dyskografii umieszczone są na longplayach. Czasami ich styl nie pasuje do całości, innym razem utwór jest odrzucony z powodów komercyjnych. Single bardzo często nie mają swoich edycji w niektórych krajach lub nie są też raczej wznawiane przez wytwórnie, co powoduje, że niektóre piosenki są trudniej osiągalne i przez to mnie znane. Poza wspomnianymi już wcześniej "See What A Fool I've Been" czy "Mad The Swine" na stronach B znalazło się jeszcze kilka innych. Na "Play The Game" jest piosenka zaśpiewana przez Rogera "A Human Body", zaś druga strona małego krążka "The Invisible Man" zawiera "Hijack My Heart" również wykonane przez perkusistę. Na odwrocie "Under Pressure" mamy zaimprowizowany blues "Soul Brother" natomiast z tyłu "Breakthru" jest prawdopodobnie też nagrana za pierwszym podejściem "Stealin'". "Radio Ga Ga" posiada rockowe "I Go Crazy", natomiast "One Vision" eksperyment w rodzaju "Revolution No. 9" Beatlesów zatytułowany "Blurred Vision". Ostatni z ciekawych singli to "I'm Going Slightly Mad" gdzie Brian wykonuje bluesową balladę zatytułowaną "Lost Opportunity".

Przez szesnaście lat swojej działalności koncertowej zespół Queen dał ponad siedemset występów przed publicznością. Nie da się opisać całego ogromu nagrań, jakie można znaleźć na wspaniałych bootlegach. Wiele koncertów było nagrywanych w całości i nagrania te stanowią ciekawy dokument przedstawiający dorobek grupy, ale i pozwalający na śledzenie jej rozwoju od pierwszych występów w klubach, gdzie Brian, Freddie, John i Roger zdobywali pierwsze szlify aż do ostatnich, można by powiedzieć tryumfalnych tras po największych salach koncertowych i stadionach świata. Koncertowe wersje poszczególnych utworów są bardziej dynamiczne i rozbudowane, zawierają ciekawe improwizacje i innowacje. Nie można nie wspomnieć o wyjątkowych coverach granych podczas niektórych tras, bądź zaprezentowanych jednorazowo. Tylko raz zespół zagrał węgierską pieśń ludową "Tavaszi Szel" w Budapeszcie w 1986 roku, "Not Fade Away" Buddy Holly'ego w 1980 roku, "Immigrant Song" Led Zeppelin w Berlinie w 1986 roku, "Lucille" Little Richarda w Londynie w 1977 roku czy "Manish Boy" Muddy Watersa w Glasgow 1977 roku. W grudniu 1980 Queen kilka razy wykonał "Imagine" Johna Lennona, wiele razy można było usłyszeć też "Sutarday Night's Allright For Fighting" Eltona Johna czy "Jailhouse Rock" z repertuaru Elvisa Presleya oraz inne rock'n'rollowe standardy typu "Big Spender", "Tutti Frutti", "Be Bop A Lula", "Shake Rattle And Roll", "Stupid Cupid", grane jako medley w secie akustycznym lub podczas występów na bis. Wszystkie spośród wymienionych piosenek znajdują się w bogatej ofercie nieoficjalnych nagrań koncertowych i czekają na swoją oficjalną premierę. Jedyną przeszkodą mogą być prawa autorskie i niekiedy słaba jakość dźwięku tych nagrań.

Nie można z pewnością powiedzieć czy to wszystko. Trudno nie mieć nadziei na jakąś sensacyjną premierę po latach. Nawet wydanie tych opisanych przeze mnie piosenek stoi wciąż pod znakiem zapytania. Wiele z nich to były przecież wersje robocze lub próbne, przeznaczone do prezentacji w wytwórni lub przedstawienia pozostałym członkom zespołu, nie zaś dla szerszego grona słuchaczy. W marcowym numerze "Record Collectora" z 1999 roku zapowiedziano rozpoczęcie pracy nad boxem podsumowującym dorobek muzyczny Freddiego Mercury, który miałby się ukazać jesienią 2000 roku. Następny w kolejności ma być podobno box ze zbiorem nagrań Queen, na którym miałyby znaleźć się odrzuty z sesji, wersje alternatywne i instrumentalne niektórych piosenek, może remixy, jam sessions i fragmenty koncertów (osobiście wolałbym oficjalne wydanie w przyszłości kilku całych koncertów). Pozostaje cierpliwie czekać i wypatrywać, a czas oczekiwania można sobie uprzyjemnić takimi właśnie spekulacjami.

P.S. W listopadzie 1999 roku ukazała się płyta "Greatest Hits III". Znajduje się tam remix "Under Pressure" zawierający fragmenty improwizacji prawdopodobnie pochodzących ze słynnego jam session z Davidem Bowie z 1981 roku. Pierwszy krok uczyniono...

Mariusz Winiecki



© & ® 1999 Misiaq Ltd.