"Dzwonili do nas i mówili, że David Bowie skończył kilka godzin wcześniej, więc mamy czas od trzeciej nad ranem do siódmej, kiedy wchodzą sprzątaczki. Nasze sesje bardzo często tak właśnie wyglądały. Trafiło nam się parę pełnych dni, ale najczęściej musieliśmy się zadowalać okienkami."
Brian May o pierwszych sesjach w De Lane Lea Studios
Jak wytłumaczyć fakt, że wokół grup rockowych, których historia jest już raczej zamkniętą księgą, gromadzi się tylu
wielbicieli ich talentów. Niektóre z nich przecież już od
kilku, kilkunastu lub nawet jak w przypadku The Beatles czy The
Doors, kilkudziesięciu lat nie nagrywają oraz nie prowadzą
działalności koncertowej. Wciąż jednak zajmują wysokie
pozycje na listach przebojów. Ich płyty sprzedają się w
milionach egzemplarzy. Co jakiś czas obiega światek muzyczny
plotka o reaktywowaniu danego zespołu w oryginalnym składzie.
Pogłoska taka czasem staje się faktem, jak było to w przypadku
Black Sabbath czy Sex Pistols, innym razem po prostu przemija
nawet nie skomentowana przez muzyków, których dotyczy.
Okazyjnie pojawiają się obok tradycyjnych kompilacji typy
"Greatest Hits" wydawnictwa z niepublikowanymi dotąd
studyjnymi i koncertowymi nagraniami archiwalnymi. Zwłaszcza te
ostatnie cieszą się dużym zainteresowaniem najwierniejszych
fanów. Do refleksji skłaniają zatem informacje podane w
ostatnich miesiącach przez światowe serwisy muzyczne,
dotyczące rzekomej reaktywacji grupy Queen z nowym wokalistą,
ukazaniu się nowych nagrań oraz opublikowaniu materiałów
archiwalnych z ostatnich sesji z Freddiem Mercury. Do szeroko
komentowanej ale i oprotestowanej przez fanów reelekcji
"Królowej" być może i dojdzie, choć nikt nie wie
kiedy i na jakich warunkach. Wprawdzie dwa lata temu Brian May,
Roger Taylor oraz John Deacon nagrali wspólnie nową piosenkę
pod tytułem "No-One But You", która ukazała
się na singlu i na składance "Queen Rocks",
ale dawne czasy niestety nie powrócą.
Nadzieje na przyszłe
wspólne projekty trójki muzyków sprawiły, że w oczekiwaniu
na premierę "Greatest Hits III" wielu
wstrzymuje oddech. Być może wśród bardzo dobrze znanych
piosenek znajdzie się i coś z premierowego (czytaj
niepublikowanego dotąd oficjalnie materiału). Wypada zatem
zadać pytanie :co z nieznanymi większości nie wydanymi
nagraniami Queen? Jakie są zasoby ich archiwum i czy
kiedykolwiek ujrzą one światło dzienne? Na rynku bootlegów
krążą taśmy demo, sesje dla Radia BBC, pierwotne wersje
znanych piosenek czy ogromna ilość rejestracji ciekawych
koncertów. ródła internetowe donoszą o istnieniu i
pochodzeniu tych piosenek i choć informacje te są czasem
sprzeczne. W oparciu o te spróbuję odpowiedzieć na te pytania.
Postaram się to zrobić najlepiej, jak potrafię, choć w kilku
przypadkach będą to jedynie moje domniemywania.

"Made In
Heaven" to ostatnia, wydana w 1995 roku, płyta z
premierowym materiałem. Ponad 50 procent jej zawartości było
już znane z solowych płyt Briana, Freddiego czy Rogera.
Zostały tylko przearanżowane i zmiksowane, dograno specjalnie
nowe partie instrumentalne, by mogły uchodzić za nowe. Nie
potrafię odpowiedzieć jednoznacznie czy po sesji do płyty
Innuendo powstało tylko pięć całych piosenek ("It's
A Beautiful Day", "Let Me Live", "Mother
Love" - ostatnia, do której Freddie miał twórczy
wkład, "A Winter's Tale" - ostatnia napisana
przez Freddiego piosenka oraz "You Don't Fool Me"),
czy więcej nagrań. Późniejsze wydawnictwa wskazują, że nie
można się spodziewać jakichś rewelacji w postaci całych
płyt, czy nawet całych kompozycji. Nie mniej jednak nie można
również definitywnie stwierdzić, że archiwa EMI są puste i
nie będzie już żadnej premiery. Wprawdzie zespół The Beatles
przez ponad dwadzieścia lat nie wspominał nic na temat swoich
archiwalnych nagrań, a nawet zaprzeczał istnieniu takowych, ale
w 1995 ukazały się aż trzy podwójne płyty z unikalnymi
archiwalnymi nagraniami. Być może więc prędzej czy później
powstanie retrospektywny box (mam nadzieje, że będzie to coś
na wzór trylogii "The Beatles Antology"),
więc pozwolę sobie na drobne spekulacje dotyczące zawartości
tego oczekiwanego przez wielu pudełka z antologią Queen.
Wrócę zatem do "prehistorii" płyty "Made In
Heaven" oraz wspomnę co nieco na temat piosenek ze
stron B singli, które nie znalazły się na regularnych
albumach. Zacznę jednak od samego początku.
W 1971 roku, dwa lata
przed premierą pierwszego longplaya, zespół nagrał pierwszą
taśmę demo z własnymi utworami. W nowych studiach De Lane Lea,
które Queen testował w czasie, kiedy żadna z ówczesnych
gwiazd z niego nie korzystała, powstało 5 piosenek: "Keep
Yourself Alive", "Great King Rat",
"Jesus", "Liar" oraz "The Night
Comes Down". Różnią się nieco aranżacją od
ostatecznych wersji z Queen i ukazują zespół podczas
pierwszych prób tworzenia własnego stylu nie pozbawionego
naleciałości wynikających z inspiracji Led Zeppelin, The Who,
Cream czy Hendrixem. Są skromniej zaaranżowane, można by
powiedzieć bardziej "surowe". Tylko ta ostatnia
kompozycja w wersji niezmienionej trafiła na pierwszy album.
Pozostałe czekają na oficjalną premierę.

Znane są również
doniesienia o rzekomym istnieniu konkretnych piosenek z początku
lat siedemdziesiątych. Wśród nich jest mowa o jednej z trzech
piosenek o tematyce religijnej pt.: "Silver Salmon",
której los nie jest bliżej znany. Pozostałe dwie to
oczywiście "Jesus" z pierwszego demo i albumu
"Queen" a także "Mad The Swine",
która powstała w 1972 roku, lecz opublikowano ją dopiero w
1991 roku na maxisinglu "Headlong" i na
kompaktowej reedycji pierwszego albumu w USA. "Mad The
Swine" zdecydowanie różni się od reszty piosenek z
pierwszej płyty i być może dlatego nie trafiła na ten
krążek. Trudno powiedzieć natomiast cokolwiek o stylu czy
brzmieniu "Silver Salmon". Niektórzy
przypuszczają, że jest to kompozycja w klimacie ówczesnych
dokonań Black Sabbath. Być może nie została nigdy
dokończona. Tim Staffel (wokalista i basista Smile) twierdzi,
że pamięta pierwsze słowa i być może nagrał kiedyś tą
piosenkę, co sugeruje, że była również (albo wyłącznie) w
repertuarze Smile.
Drugą tego rodzaju
"perełką" jest "Hangman". Jest to
podobno stara kompozycja jeszcze z czasów Wreckage (zespół w
którym śpiewał Freddie przed Queen), choć niektóre źródła
przypisują jej autorstwo Brianowi. Zespół zagrał ją na
zaledwie kilku koncertach, ale być może też istnieje jej
studyjna wersja. Podobnie można by domniemywać, że istnieją
studyjne wersje rock'n'rollowych standardów takich jak: "Jailhouse
Rock", "Bama Lama Bama Loo", "Big
Spender", "Stoopid Coopid", często grywanych
na bis podczas pierwszych lat działalności Queen.

Kolejne spekulacje
dotyczą przywłaszczenia kilku piosenek z repertuaru Smile.
Podobno "White Queen (As It Began)" było
skomponowane jeszcze w 1969 i może istnieć demo nagrane albo
przez Briana solo, albo jeszcze przez zespół Smile. Utwór "Doin'
Allright", został napisany przez Briana Maya i Tima
Staffela i nagrany najpierw przez Smile a potem przez Queen z
przeznaczeniem na debiutancki album. Mimo, że zdaniem Tima
Staffela Queen nie nagrał już więcej piosenek z repertuaru
Smile, pojawiły się w internecie doniesienia o queenowej wersji
"Polar Bear".
Pierwszy wspólny
zespół Rogera, Briana pozostawił po sobie zaledwie kilka
piosenek. Oficjalnie ukazał się tylko singiel promocyjny: "Earth"/"Step
On Me" wydany tylko w USA przez wytwórnie Mercury w
1969, mini album "Gettin' Smile" wydany tylko
w Japonii nakładem wytwórni Mercury w 1982 (wznowiony w 1997
nakładem niezależnej wytwórni Pseudonym pod tytułem "The
Ghost Of Smile"), który oprócz utworów z singla
zawierał jeszcze wspomniane wcześniej "Doin'
Allright", "Polar Bear" (kompozycja
Briana) oraz "Blag" (kompozycja Rogera) i "April
Lady". Można w nich dostrzec podobieństwo do stylu,
który poznaliśmy na pierwszych płytach Queen. Niektóre wątki
pojawiają się już jako rozbudowane fragmenty na przykład w "Liar"
z "Queen" czy "Brighton Rock"
z albumu "Sheer Heart Attack". Nie wiadomo
oficjalnie nic o innych utworach z ich repertuaru. Tim Staffel
wspomina, że grali na koncertach kilka coverów m. in.:
"If I Were a Carpenter" Tima Hardina i "Rollin'
Over" The Small Faces. Podobno w repertuarze Smile
było też "See What a Fool I've Been"
umieszczone poźniej na stronie B singla "Seven Seas Of
Rhye" w 1974 roku. Być może właśnie te nagrania w
wersjach studyjnych spoczywają gdzieś w archiwach. Trudności
wydawnicze wiążą się głównie z tym, że nagrane zostały
dla wytwórni Mercury (płyty Queen wydaje oficjalnie EMI w
Wielkiej Brytanii i Hollywood Records w USA), a ta ani myśli ich
ponownie publikować (przynajmniej na razie).

Zanim ukazała się
debiutancka płyta Queen światło dzienne ujrzał singiel
sygnowany enigmatycznym pseudonimem Larry Lurex, pod którym to
ukrył się Freddie. Zaśpiewał wtedy dwa covery: "I
Can Hear Music" (The Beach Boys) oraz "Goin'
Back" z repertuaru Dasty Springfield. Ten drugi
słyszymy we fragmencie "Mother Love" z
ostatniego albumu, zaś w pierwszym wspomogli wokalistę Brian
oczywiście na gitarze i Roger na perkusji. Choć pewnie nie ma
więcej tego typu nagrań, warto byłoby je wydać ponownie.
Jeśli zaś ktoś zapragnie szukać oryginalnego winylowego
singla, przy odrobinie szczęścia może go kupić za skromną
sumę trzystu funtów brytyjskich.
Osobnych kilka zdań
trzeba by poświęcić nagraniom dla Radia BBC. W latach 1973 -
77 Queen nagrał sześć sesji dla BBC Radio One. Dwie z nich
nagrane w 1973 i przedstawione w "John Peel's Show",
ukazały się oficjalnie na albumach "Queen At The
Beeb" w Wielkiej Brytanii w 1989 roku i "Queen
At The BBC" w 1995 w Stanach Zjednoczonych. Pozostałe
jeszcze się oficjalnie nie ukazały, ale dwie wydawano na
licznych bootlegach: pierwsza nagrana w lipcu 1973 i
wyprodukowana przez Jeffa Griffina oraz przedstawiona w "Bob
Harris's Show", zawierała "See What A Fool
I've Been", "Keep Yourself Alive",
"Liar" oraz "Son And Daughter"; druga
nagrana w październiku 1977, wyprodukowana również przez Jeffa
Griffitha i przedstawiona w "Alan Freeman's Show"
w dniu premiery płyty "News Of The World",
zawiera "Spread Yor Wings", "It's Late" razem
z "Get Down Make Love", "My Melancholy
Blues" i "We Will Rock You" w wersji
wolnej oraz szybkiej przedzielone fragmentem powieści "Siddartha"
przeczytanym przez Hermana Hesse'a. Pozostałe dwie są o wiele
trudniej dostępne i zawierają: "Modern Times
Rock'n'Roll", "March Of The Black Queen",
"Nevermore", oraz "White Queen (As It
Began)" z solo na fortepianie nagrane w kwietniu 1974,
wyprodukowane przez Pete'a Ritzema i zaprezentowane przez Boba
Harrisa; "Now I'm Here", "Stone Cold
Crazy", "Flick Of The Wrist" i "Tenement
Funster" nagrane w październiku 1974, wyprodukowane
przez Jeffa Griffitha i przedstawione przez Boba Harrisa w
audycji "Sound of the70's". Wszystkie sesje
dla Radia BBC miały się ukazać wspólnie na jednym krążku w
1997 roku, nie wiadomo jednak dlaczego tego zaniechano.

W okresie intensywnej
działalności studyjnej i koncertowej lat siedemdziesiątych
Queen zdaniem Briana Maya nie pozostawił po sobie kompozycji,
które nie ujrzałyby prędzej czy później światła dziennego.
Tak było na przykład z "Sheer Heart Attack",
które powstało w 1974 roku w czasie sesji do płyty o tym samym
tytule, a ukazało się dopiero na "News Of The
World" w 1977 roku. Lata osiemdziesiąte przynoszą
również kilka ciekawych rarytasów, wartych opublikowania w
antologii podsumowującej działalność zespołu. Jest zaledwie
kilka zapewne wcześniejszych wersji piosenek, które znalazły
się później na regularnych płytach studyjnych. Warto tu
wspomnieć między innymi o "Play The Game", w
którym rzekomo w pierwszej zwrotce lub wersie zaśpiewał Andy
Gibb z The Beach Boys oraz pierwszą wersję "Cool
Cat" nagraną wspólnie z Davidem Bowie i przeznaczoną
na drugą stronę singla "Under Pressure".
Jakkolwiek wzmianki o tej pierwszej są, z tego co wiem,
niepotwierdzone, to ta druga piosenka ukazywała się na wielu
bootlegach. Kilka ciekawych, a nie wydanych produkcji przynosi
rok 1984. W tym właśnie okresie zespół pracował nad muzyką
do filmu "Hotel New Hampshire". Niestety
reżyser nie wykorzystał tych nagrań, ale ślady tej muzyki
znalazły się na płycie "The Works" w
piosence "Keep Passing The Open Windows".
Można jednak domniemywać, że pozostało jeszcze więcej
dokumentów tej pracy. Longplay "The Works"
miał się pierwotnie kończyć piosenką "There Must Be
More To Life Than This" napisaną przez Freddiego.
Utwór ten jednak został zastąpiony kompozycją Briana i
Freddiego "Is This The World We Created?" W
pierwszej wersji piosenka ta była nagrana przy akompaniamencie
gitary z towarzyszeniem fortepianu, lecz na płytę trafił już
wariant wyłącznie z gitarą akustyczną. Dwa lata później
zespołowi Queen zaproponowano skomponowanie muzyki do filmu pod
tytułem"Highlander" w reżyserii Russela
Mulcachy'ego znanego w Polsce jako "Nieśmiertelny".
Większość z tej muzyki ukazała się oczywiście na płycie "A
Kind Of Magic", ale też na drugiej stronie singla o
tym samym tytule jak i na limitowanej promocyjnej płycie
audiowizualnej "The Highlander Selection"
(wartej dziś aż 450 funtów brytyjskich). Mowa tu oczywiście o
"A Dozen Red Roses For My Darling", który
jest w pewnym sensie instrumentalnym remixem "Don't Lose
Your Head" z tej samej oczywiście płyty. Tym, którzy
oglądali film, z pewnością pozostał w pamięci też fragment
"New York, New York" . Spekulacjom, że
nagrano również pełną wersje tej piosenki zaprzeczył w
jednym z wywiadów w 1998 roku Brian May mówiąc, że istnieje
tylko ten fragment wykorzystany w filmie.
W 1988 na corocznym
zlocie fanów jako pozdrowienia od zespołu została odtworzona z
taśmy piosenka "Dog With A Bone", w której
każdy z członków Queen powiedział kilka słów do
zgromadzonych wielbicieli. Nie była to kompozycja przeznaczona
do komercyjnej edycji, ale słabej jakości kopie istnieją na
kilku bootlegach. W podobnym tonie muzycznych pozdrowień były "Is
Everybody Happy?" zaśpiewana przez Freddiego w 1987
roku i specjalna wersja "The Invisible Man" z
1989 roku.

Śledząc
nieskończoną ilość wciąż publikowanych bootlegów można
natrafić na różnorodne nagrania z taśm demo. Do ciekawych
należy między innymi "Fat Bottomed Girls" z
1977 roku z inaczej zaśpiewanym wstępem i różniący się
nieco od oryginału "Tenement Funster" z 1974
roku, (może być to również wersja ze wspomnianej wcześniej
sesji dla radia BBC). Nie zawsze należy jednak wierzyć opisom
na bootlegach. W wielu przypadkach są to informacje nieścisłe
i mylące. W błąd wprowadzają, moim zdaniem, na przykład
opisy piosenek "Misfire" (1974) oraz "The
Millionaire Waltz" (1976) sugerujące, że są to
nagrania demo bądź instrumentalne wersje oryginałów.
Przesłuchanie w słuchawkach pozwala zaobserwować, że jedyną
różnicą między tą wersją i oryginałem jest wyciszenie
głównej ścieżki wokalu. Być może właśnie chodziło o
zademonstrowanie poszczególnych partii intrumentalnych, ale
równie dobrze może to być oszustwo wydawcy bootlegów.
Na szczególną uwagę
zasługuje zestaw wersji prezentacyjnych do płyt "The
Miracle" i "Innuendo". Rzekomo
skradzione ze studia demonstracyjne fragmenty "The
Miracle", "Scandal", "I Want It All" czy
"The Invisible Man" z innym tekstem, linią
wokalu, inną aranżacją trwające zaledwie minutę i
kilkadziesiąt sekund ukazują proces kształtowania się
póżniejszych przebojów. Szczególnym rarytasem jest jednak
oryginalny "Too Much Love Will Kill You" z
Freddiem jako wokalistą z 1989. Piosenka ta nie została
umieszczona na albumie, ponieważ podobno nie pasowała do
całości, a Freddie skomentował to krótko mniej więcej tak: "Jest
dobra, ale nie dość dobra". Ta oryginalna wersja
została udostępniona szerszemu gronu słuchaczy, jak twierdzi
Brian May, dzięki discjockeyom, do których nieliczne kopie
zostały rozesłane w celach promocyjnych. Na prezentacyjnej
taśmie "Innuendo" obok znanych fragmentów
piosenek z płyty znajduje się minutowy urywek "The
Hitman" zaśpiewany w całości przez Briana. Pojawiły
się pewne spekulacje i hipotezy dotyczące jeszcze jednego nie
wydanego utworu z sesji do "Innuendo" o
brzmieniu podobnym piosenki "Innuendo"
zatytułowanego "Assassin". W języku
angielskim Assassin znaczy mniej więcej to samo co Hitman, co
prowadzi do wniosków, że wspomniana intytulacja dotyczy
roboczej wersji "The Hitman".

Jak już wspomniałem
wcześniej, spora część materiału z płyty "Made In
Heaven" powstała w różnych latach i ujrzała
światło dzienne w innych wersjach. Piosenki "Made In
Heaven" oraz "I Was Born To Love You"
pochodzą bezpośrednio z solowego krążka Freddiego
zatytułowanego "Mr. Bad Guy"; "Too
Much Love Will Kill You" powstał już w 1989 roku, ale
również znana jest wersja z solowego albumu Briana "Back
To The Light" oraz jej demo; "My Life Has Been
Saved" znalazło się w oryginalnej wersji z gitarą
Briana na pierwszym planie na drugiej stronie singla "Scandal";
"Heaven For Everyone" nagrał Roger razem ze swoim
zespołem The Cross w dwóch wersjach (w jednej zaśpiewał sam,
a w drugiej gościnnie udziela się Freddie) w 1987 roku.
Ciekawą historię ma także "Let Me Live".
Wersja, którą znamy została co prawda nagrana w ostatnich
latach działalności Queen, ale korzenie tej piosenki sięgają
roku 1976 (ewentualnie 1984), kiedy to jej zalążek miał
powstać podczas jam session z Rodem Stewardem. Brian
potwierdził istnienie tych nagrań, ale stwierdził, że nie
jest to muzyka w jakości nadającej się do wydania. Promocyjne
kopie płyty "Made In Heaven" zawiera wersję
różniącą się od komercyjnych reprodukcji. Ze względu na
podobieństwo do piosenki Janis Joplin pod tytułem
"Piece Of My Heart" zostały usunięte wersy: "Take
another little piece of my heart now, baby/Take another little
piece of my soul now, baby/Take another little piece of my life
now, baby". Mimo że we wkładce tekst jest napisany, w
piosence już ich nie słychać.
Bardzo często bywa,
że nie wszystkie piosenki z dyskografii umieszczone są na
longplayach. Czasami ich styl nie pasuje do całości, innym
razem utwór jest odrzucony z powodów komercyjnych. Single
bardzo często nie mają swoich edycji w niektórych krajach lub
nie są też raczej wznawiane przez wytwórnie, co powoduje, że
niektóre piosenki są trudniej osiągalne i przez to mnie znane.
Poza wspomnianymi już wcześniej "See What A Fool I've
Been" czy "Mad The Swine" na
stronach B znalazło się jeszcze kilka innych. Na "Play
The Game" jest piosenka zaśpiewana przez Rogera "A
Human Body", zaś druga strona małego krążka "The
Invisible Man" zawiera "Hijack My Heart"
również wykonane przez perkusistę. Na odwrocie "Under
Pressure" mamy zaimprowizowany blues "Soul
Brother" natomiast z tyłu "Breakthru"
jest prawdopodobnie też nagrana za pierwszym podejściem "Stealin'".
"Radio Ga Ga" posiada rockowe "I Go
Crazy", natomiast "One Vision"
eksperyment w rodzaju "Revolution No. 9"
Beatlesów zatytułowany "Blurred Vision".
Ostatni z ciekawych singli to "I'm Going Slightly
Mad" gdzie Brian wykonuje bluesową balladę
zatytułowaną "Lost Opportunity".

Przez szesnaście lat
swojej działalności koncertowej zespół Queen dał ponad
siedemset występów przed publicznością. Nie da się opisać
całego ogromu nagrań, jakie można znaleźć na wspaniałych
bootlegach. Wiele koncertów było nagrywanych w całości i
nagrania te stanowią ciekawy dokument przedstawiający dorobek
grupy, ale i pozwalający na śledzenie jej rozwoju od pierwszych
występów w klubach, gdzie Brian, Freddie, John i Roger
zdobywali pierwsze szlify aż do ostatnich, można by powiedzieć
tryumfalnych tras po największych salach koncertowych i
stadionach świata. Koncertowe wersje poszczególnych utworów
są bardziej dynamiczne i rozbudowane, zawierają ciekawe
improwizacje i innowacje. Nie można nie wspomnieć o
wyjątkowych coverach granych podczas niektórych tras, bądź
zaprezentowanych jednorazowo. Tylko raz zespół zagrał
węgierską pieśń ludową "Tavaszi Szel" w
Budapeszcie w 1986 roku, "Not Fade Away" Buddy
Holly'ego w 1980 roku, "Immigrant Song" Led
Zeppelin w Berlinie w 1986 roku, "Lucille"
Little Richarda w Londynie w 1977 roku czy "Manish
Boy" Muddy Watersa w Glasgow 1977 roku. W grudniu 1980
Queen kilka razy wykonał "Imagine" Johna
Lennona, wiele razy można było usłyszeć też "Sutarday
Night's Allright For Fighting" Eltona Johna czy "Jailhouse
Rock" z repertuaru Elvisa Presleya oraz inne
rock'n'rollowe standardy typu "Big Spender",
"Tutti Frutti", "Be Bop A Lula", "Shake
Rattle And Roll", "Stupid Cupid", grane jako
medley w secie akustycznym lub podczas występów na bis.
Wszystkie spośród wymienionych piosenek znajdują się w
bogatej ofercie nieoficjalnych nagrań koncertowych i czekają na
swoją oficjalną premierę. Jedyną przeszkodą mogą być prawa
autorskie i niekiedy słaba jakość dźwięku tych nagrań.
Nie można z
pewnością powiedzieć czy to wszystko. Trudno nie mieć nadziei
na jakąś sensacyjną premierę po latach. Nawet wydanie tych
opisanych przeze mnie piosenek stoi wciąż pod znakiem
zapytania. Wiele z nich to były przecież wersje robocze lub
próbne, przeznaczone do prezentacji w wytwórni lub
przedstawienia pozostałym członkom zespołu, nie zaś dla
szerszego grona słuchaczy. W marcowym numerze "Record
Collectora" z 1999 roku zapowiedziano rozpoczęcie
pracy nad boxem podsumowującym dorobek muzyczny Freddiego
Mercury, który miałby się ukazać jesienią 2000 roku.
Następny w kolejności ma być podobno box ze zbiorem nagrań
Queen, na którym miałyby znaleźć się odrzuty z sesji, wersje
alternatywne i instrumentalne niektórych piosenek, może remixy,
jam sessions i fragmenty koncertów (osobiście wolałbym
oficjalne wydanie w przyszłości kilku całych koncertów).
Pozostaje cierpliwie czekać i wypatrywać, a czas oczekiwania
można sobie uprzyjemnić takimi właśnie spekulacjami.

P.S. W listopadzie
1999 roku ukazała się płyta "Greatest Hits III".
Znajduje się tam remix "Under Pressure"
zawierający fragmenty improwizacji prawdopodobnie pochodzących
ze słynnego jam session z Davidem Bowie z 1981 roku. Pierwszy
krok uczyniono...
© & ® 1999 Misiaq Ltd.